Trzecie miejsce Tęczy Kościan. Najlepszy sezon od wielu lat

Tęcza Kościan przed sezonem sprawdziła się na tle ekipy z Leszna. Zespół w lidze zaskoczył. Fot. ANDRZEJ BARTKOWIAK

Z roku na rok odbudowuje się szczypiorniak w Kościanie. W zakończonych rozgrywkach Tęcza zajęła w rozgrywkach II ligi wysokie trzecie miejsce. To najlepszy sezon od lat.

Drużyna prowadzona przez Dawida Nowaka oraz Rafała Szatkowskiego na finiszu rozgrywek zdołała wskoczyć na trzecie miejsce. Bardzo ważny był pojedynek w Świebodzinie. Zespół wyszarpał zwycięstwo i zrobił duży krok ku podium. Na pierwsze miejsce szans nie było, bo minione już rozgrywki zdominował zespół z Obornik Wielkopolskich. (Sparta w rozgrywkach przegrała tylko raz).

W zasięgu Tęczy było nawet drugie miejsce, choć kościańska drużyna miała jeszcze sporo problemów na koniec sezonu, kiedy podejmowała Orlika Brzeg. Gospodarze musieli drżeć o końcowy wynik do samego końca, bo rywal grał wyjątkowo ambitnie. Orlik postraszył Tęczę, ale uległ jej 29:28.

– Nie był to nasz najlepszy mecz. Mieliśmy problem z pokonywaniem bramkarza Orlika. W ataku nie potrafiliśmy zatrzymać też ich najlepszego strzelca. Popełniliśmy wiele strat. Mimo słabszego meczu potrafiliśmy jednak wygrać, choć wygrana rodziła się w bólach – powiedział po zakończeniu ostatniego spotkania Dawid Nowak, trener Tęczy.

Miłe zaskoczenie po ostatnim meczu

Po wygranej z Orlikiem nie było jeszcze wiadomo, że zespół zakończył sezon na pudle. Stało się tak, ponieważ trzeci do tego momentu zespół z Kątów Wrocławskich uległ na własnym parkiecie Dziewiątce Legnica 19:20. W taki sposób Tęcza przeskoczyła rywala o dwa punkty. Tylko ,,oczko” zabrakło do pozycji wicelidera, którym został, doświadczony i zaprawiony w bojach zespół z Dzierżoniowa.

Dodajmy, że Tęcza w 26 spotkaniach wygrała 18, wywalczyła też 2 punkty po zwycięskim remisie w serii rzutów karnych. Przydarzyło się też 7 porażek, w tym wpadka z ostatnią drużyną z Konina.

Krystkowiak i Wesołek mocno pomogli

Wydatnie drużynie pomogła gra Damiana Krystkowiaka, który ogłosił zakończenie kariery po odejściu z zespołu z Leszna. Jak widać jednak wilka ciągnęło do lasu, bo klubowi z Kościana udało się go nakłonić do tego, by jeszcze zagrał i wspomógł zespół, w którym się wychował. Wspomógł i to jak. Damian Krystkowiak był najskuteczniejszym graczem Tęczy, zdobywając 127 bramek. Trzecią siłą w ataku był z kolei skrzydłowy Dawid Wesołek, wracając do Kościana po I-ligowych wojażach.

Napierkowski chce się rozwijać

Po zdobyciu trzeciego miejsca w II lidze apetyty w Kościanie, przy dobrym klimacie zostały rozbudzone. Wiadomo, że w przyszłym sezonie zabraknie Tęczy jednej opcji. Kamil Napierkowski nie wspomoże już zespołu na skrzydle, bo postanowił sprawdzić swoje siły w I lidze, w zespole Realu Astromalu Leszno.

– Dziękuję za wszystko, trenerom, drużynie i wspaniałym kibicom, byli naszym ósmym graczem – powiedział Napierkowski.

Andrzej Bartkowiak