Udało się! Zbiórka dla Przemka zakończona sukcesem

17-letni Przemek Szulc jest bardzo wrażliwym i uczynnym człowiekiem. Chętnie pomaga bezdomnym zwierzętom. Na zdjęciu w schronisku we Wrocławiu. Fot. Archiwum rodzinne
17-letni Przemek Szulc jest bardzo wrażliwym i uczynnym człowiekiem. Chętnie pomaga bezdomnym zwierzętom. Na zdjęciu w schronisku we Wrocławiu. Fot. Archiwum rodzinne

Udało się! Apel o pomoc dla 17-letniego Przemka Szulca z Chróściny, o którym pisaliśmy także na naszych portalach internetowych, nie pozostał bez echa. W ciągu kilku dni udało się zebrać pieniądze potrzebne mu na kamerę z funkcją rozpoznawania tekstów oraz opaskę z funkcją wykrywania przeszkód. Kwota na jego koncie na platformie siepomaga.pl rosła z dnia na dzień, a właściwie z godziny na godzinę.

Wszystkim razem i każdemu z osobna dziękuję za pomoc – mówi Aniela Szulc, mama Przemka. – Nie znajduję słów, by w pełni wyrazić swoją wdzięczność wszystkim ludziom dobrej woli. Każdy, nawet najmniejszy grosz, który nam podarowano, pozwoli na realizację marzeń mojego syna o samodzielności. Okazane nam serca i wrażliwość daje mi ogromną nadzieję na lepsze życie dla Przemka.

Choroba o nazwie siatkówczak obustronny odebrała chłopakowi wzrok. Jego mamie zależy jednak, aby niepełnosprawność nie odebrała mu tego, co w życiu najcenniejsze, czyli samodzielności. Wspomniana kamerka i opaska znacznie ułatwią nastolatkowi życie. Pozwolą na tak banalne z pozoru rzeczy jak samodzielne przejście przez ulicę, wybór ubrań z szafy czy przygotowanie posiłku. Niestety, ich koszt, nawet po uwzględnieniu dofinansowania z PFRON-u, znacznie przekraczał możliwości finansowe mamy. Dlatego też, choć nie było jej łatwo, zdecydowała się zaapelować o pomoc.

Przemka życie zaczęło się od balansowania nad przepaścią. Diagnoza – nowotwór oczu brzmiała dla jego mamy jak wyrok, ale jej syn okazał się dzielnym wojownikiem z dużym apetytem na życie. Niestety, to nie był koniec dramatów, jakie na niego spadły. W wyniku przerzutów zachorował na białaczkę. Szczęście w nieszczęściu, że szybko znalazł się dla niego dawca szpiku.

– Mój syn wyrósł na fantastycznego człowieka – jest wrażliwy, a mimo ograniczeń nigdy się nie poddał. Czasem zastanawiam się, czy ja potrafiłabym tak samo w jego sytuacji… W szkole wiedzie prym w pomocy i organizacji wydarzeń, doskonale zna wydarzenia ze świata, w polityce orientuje się lepiej niż większość rodziny. Podobnie ze sportem. Ma zapał, głód wiedzy i ciekawość. Niestety, zaawansowana wada wzroku sprawia, że mój syn może być pozbawiony tego, co najważniejsze: samodzielności – napisała w swoim apelu mama Przemka.

Przemek obecnie uczy się szkole dla niewidomych we Wrocławiu. Bardzo angażuje się w życie swojej placówki. Jest nawet jej przewodniczącym. Poza tym wspiera bezdomne zwierzęta, należy też do szkolnego koła Caritas.

– Przemek nie narzeka na los. Nie pyta „dlaczego ja?!”, nie obwinia świata o zło, które go spotkało – napisała w swoim przejmującym wpisie Aniela Szulc.

Anna Machowska