Unia Leszno pytała mnie o plany. Nic więcej

Grigorij Łaguta 6 lipca 2017 został zawieszony za stosowanie środków dopingujących. Fot. MARIUSZ CWOJDA

Grigorij Łaguta wraca do żużla po prawie dwuletniej dyskwalifikacji. Żużlowiec ujawnił, że miał propozycję startów w Fogo Unii Leszno.

– Okazałeś się bohaterem zimowego okienka transferowego w PGE Ekstralidze, chociaż kontraktu nie podpisałeś.

– Kto zna szczegóły, ten wie jak było. Niechętnie wracam do tematu. Wystarczy szumu na mój temat.

– Problem w tym, że niewielu zna szczegóły. Miałeś odkupić winy w Rybniku i niespodziewanie przechodzisz do Motoru Lublin.

– Jest mi przykro z powodu dyskwalifikacji. Nieświadomie popełniłem błąd. Owszem, czułem się współwinny i chciałem naprawić błędy. Myślałem, że w Rybniku podpiszemy kontrakt na starty w 2019 roku. Zdziwiłem się.

– Coś poszło nie tak?

– Jeśli ktoś myśli, że za pół darmo można osiągnąć dobry wynik, to jest w błędzie. Z niepowodzenia będzie tłumaczył się zawodnik. Nie chcę, żeby kibice na mnie gwizdali i obciążali winą za porażki. Ja chcę wygrywać. Na hulajnodze nikogo nie dogonię.

– Sugerujesz, że kontrakt zaproponowany przez ROW Rybnik nie był satysfakcjonujący?

– Zgadza się. Tłumaczenie, że wystarczająco naraziłem rybnicki klub na straty nie załatwia sprawy. Ja wszystko rozumiem, ale! Nie tak to wszystko powinno wyglądać. Z czego mam zainwestować w nowe silniki, remonty, jak również inne potrzeby do treningów.

– Propozycja Motoru Lublin okazała się dużo lepsza?

– Normalna. Na ligę muszę jeszcze poczekać. Jak wszystko dobrze pójdzie, to wrócę w maju. Wcześniej mam kilka zawodów towarzyskich.

– Jak było z ofertą transferową złożoną przez prezesa Fogo Unii Leszno Piotra Rusieckiego. Była czy jej nie było?

– Pytał mnie o przyszłość. Jakie mam plany po zakończeniu karencji?

– Chciał Cię mieć w swojej drużynie?

– Nie wiem. W Unii mógłbym nie załapać się do składu (śmiech). Poważnie mówiąc, mają w Lesznie bardzo mocny skład. Prawdopodobnie będą faworytem ekstraligi.

Bolesna wpadka

Grigorij Łaguta został przyłapany na dopingu po ligowym meczu ROW Rybnik – Włókniarz Częstochowa. W organiźmie Rosjanina wykryto meldonium. Łaguta 6 lipca 2017 został zdyskwalifikowany. Żużlowiec odwołał się i zażądał zbadania próbki B. Drugie badanie potwierdziło wcześniejsze wyniki. Łaguta został zdyskwalifikowany na 24 miesiące. Kara zostala skrócona do 15 maja 2019.

Porażki wzmacniają

Przykład Patryka Dudka pokazuje, że uczą pokory, kształtują charakter i wzmacniają. Wychowanek zielonogórskiego Falubazu pięć lat temu został przyłapany na stosowaniu śrdków dopingujących. W jego organiźmie wykryto niedozwolony środek metyloheksanaminę. Komisja dyscyplinarna Ekstraligi Żużlowej zdyskwalifikowała go na 12 miesięcy. Dudek po odbyciu kary wrócił na tor. Jak się okazało, z bardzo dobrym skutkiem. Wywalczył pozycję najskuteczniejszego zawodnika Falubazu i sięgnął po sukcesy na arenie międzynarodowej. Trzy lata temu wygrywając GP Challenge w Vetlandzie zakwalifikował się do Grand Prix IMŚ 2017. Dwa lata temu osiągnął swój największy sportowy sukces – tytuł wicemistrza świata

Mariusz Cwojda

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*