Ustanowili Pierwszy Gostyński Rekord Gitarowy

Zuzanna Rochowska (z lewej) oraz Sonia Mikołajczyk (z prawej) postanowiły wziąć udział w pierwszej edycji gostyńskiego rekordu. Fot. NATALIA KURPISZ

W Parku Miejskim ustanowiono Pierwszy Gostyński Rekord Gitarowy. Podczas bicia rekordu uczestnicy zagrali utwory: Hey Joe, Voo Doo Child oraz Thanks Jimmi. Na scenie zaprezentowali się: zespół Free Road, Graphotype, Kacper Dworniczak oraz Leszek Cichonski i Jose Torres – Viva Santana.

Impreza rozpoczęła się po południu. Jako pierwszy na scenie pojawił się zespół Free Road ze Żnina.

Drugim zespołem, który wystąpił podczas gostyńskiego rekordu gitarowego była grupa Graphotype z Warszawy.

Zespół jest tegorocznym laureatem organizowanego corocznie przez Mosiński Ośrodek Kultury i Mosińskie Towarzystwo Gitarowe MTG Ogólnopolskiego Przeglądu Kapel Gitarowych.

Różnorodność muzyczna

Trzecim wykonawcą, który pojawił się na scenie w Parku Miejskim przed gostyńskim rekordem gitarowym był Kacper Dworniczak.

Jest to bardzo utytułowany, a zarazem zdolny gitarzysta klasyczny.

Przede wszystkim pasja

– Granie na gitarze jest moją pasją, którą rozpoczęłam cztery lata temu. Staram się grać codziennie chociaż przez kilka minut, aby nie wyjść z prawy. Ponadto uczęszczam na lekcje. Udział w gostyńskim rekordzie gitarowym jest dla mnie ciekawym przeżyciem – wyjaśnia czternastoletnia Zuzanna Rochowska z Gostynia.

Bicie Gitarowego Rekordu Guinnessa we Wrocławiu stało się inspiracją dla gostyńskich organizatorów, którzy postanowili spróbować pobić rekord właśnie w Gostyniu.

Gitarowy rekord Guinnessa zaczął się we Wrocławiu w 2003 roku.

Wtedy na rynku pojawiło się 588 gitarzystów. Natomiast po raz pierwszy rekord Guinnessa został pobity w 2008 roku wynikiem 1951 gitar.

1 maja b.r. na wrocławskim rynku utwór “Hey Joe” Jimiego Hendrixa zagrało wspólnie 7423 gitarzystek oraz gitarzystów, co stanowi ponownie najlepszy wynik na świecie! Dane te brzmią imponująco.

Pomysłodawcy wrocławskiej imprezy przyznali, że kilkanaście lat temu nie spodziewali się, że wydarzenie stanie się tak popularne i to na całym świecie. W wielu krajach Wrocław znany i kojarzony właśnie przez rokroczne próby bicia Gitarowy Rekord Guinnessa.

Nie tylko gitary

Do rekordu liczyły się wszystkie rodzaje gitar, a więc – akustyczne, klasyczne, elektryczne, a także basowe.

Ponadto dopuszczalne były również inne instrumenty tj. mandoliny, banjo i ukulele.

Uczestnicy, którzy wzięli udział w pierwszej edycji rekordu gitarowego, w większości grali na gitarach. Byli też i tacy, którzy wybrali ukulele.

– Ukulele dostałam dwa lata temu na gwiazdkę. Od tej pory oglądam filmiki w internecie i sama uczę się gry na tym instrumencie. Bardzo się cieszę, że wraz z koleżanką możemy spróbować swych sił w rekordzie gitarowym. Jest to niecodzienne wydarzenie, więc tym bardziej jest to dla mnie ogromna radość – mówi Sonia Mikołajczyk z Gostynia.

Choć ustanowienie rekordu gitarowego odbyło się z lekkim opóźnieniem, to wcześniej miała miejsce wspólna próba według wskazówek Leszka Cichońskiego, organizatora gitarowego rekordu Guinnessa we Wrocławiu.

Wprawdzie w tegorocznej edycji nie udało się pobić rekordu Guinnessa, ale za to uczestnicy mieli sporo radości ze wspólnej gry na gitarze.

Wszyscy, którzy zarejestrowali swój udział – czyli 36 osób otrzymało pamiątkowe dyplomy.

Podsumowanie akcji

– Pierwszy Gostyński Rekord Gitarowy za nami. Kto był ten doświadczył tego niesamowitego gitarowego klimatu, który towarzyszył widzom i uczestnikom rekordu, a ten, kto nie był, może tylko żałować. Uważam, że impreza była udana i warto było ją zrobić nawet dla tej niewielkiej ilości gitarzystów – uczestników rekordu, którzy przyjechali do nas z okolicznych miejscowości, ale także z Leszna, Rawicza, Poznania – wyjaśnia Przemysław Rychlik z GOK Hutnik Gostyń.

– Widząc wasze zadowolone twarze i pasję do muzyki, którą nosicie w sobie, myślę, że warto tę imprezę kontynuować. Szczególne podziękowania należą się uczestnikom rekordu! Tym 36 osobom, które z wielką pasją ustanowiły Pierwszy Gostyński Rekord Gitarowy. Zobaczymy się za rok, bądźcie pewni! – dodaje Przemysław Rychlik.

Zwieńczeniem tej imprezy był koncert Viva Santana z udziałem Jose Torresa oraz Leszka Cichońskiego.

– Dla mnie to kilkugodzinna impreza, ponieważ przyszłam tutaj z rodziną przed godziną 16.00. Chcieliśmy przygotować się do bicia rekordu, a zarazem posłuchać koncertów zespołów. Nie mogliśmy przegapić takiej okazji. Lubimy brać udział w tego typu akcjach, a koncerty zespołów umiliły nam dzisiejszy dzień – skomentowała Anna z Gostynia.

Uczestnicy biorąc udział w ustanowieniu gostyńskiego rekordu gitarowego cieszyli się, że mogą także w Gostyniu spróbować pobić rekord Guinessa na wzór tego wrocławskiego.

Natalia Kurpisz