W całoroczną podróż do Azji

odróż pary można śledzić na Facebooku i Instagramie pod nazwą NaSkrajuMapy (@naskrajumapy) Fot. Agata Otto

18 lipca wyruszyliśmy w podróż naszego życia, o której śniliśmy od dawna – mówi Agata Otto, mieszkanka Kościana, która wraz ze swoim chłopakiem Jonatanem, wyruszyła w roczną podróż po Azji.

Ma na imię Agata i pochodzi z Kościana. Razem ze swoją drugą połówką Jonatanem, niedawno wyruszyli w autostopową podróż na drugi koniec świata. On pochodzi z Połczyna Zdroju, są parą od niecałych 2 lat.

Poznali się w Szczecinie

Mimo, że studiowali obydwoje w Poznaniu, to poznali się dopiero w Szczecinie, gdzie Jonatan pracował jako inżynier bezpieczeństwa na dużej budowie. Ja po zakończeniu swoich studiów, Agata również przeniosła się do Szczecina i znalazła pracę w zawodzie, jako protetyk słuchu.

W naszych głowach zaczęła kiełkować myśl o wspólnym długim wyjeździe. Na początku chcieliśmy popracować trochę dłużej i odłożyć trochę więcej pieniędzy, ale z czasem stwierdziliśmy że nie ma na co czekać, w końcu czas ucieka, a my nie chcemy odkładać naszych marzeń w nieskończoność, bo praca, bo obowiązki, bo zobowiązania. Oczywiście. My też je mieliśmy jak każdy, ale marzenia same się nie spełniają. Dlatego wypowiedzieliśmy umowę o najem mieszkania, pozamykaliśmy kilka spraw, dokupiliśmy trochę sprzętu, no i położyliśmy wypowiedzenia na biurkach naszych pracodawców. Wtedy poczuliśmy, że nie ma już odwrotu. Byliśmy wolni i podekscytowani – opowiada kościanianka.

Nie mają konkretnego celu

Gdzie w ogóle jadą? – Tak naprawdę, nie mamy konkretnego celu. Dla nas liczy się droga. Plan był bardzo ogólny. Wyjeżdżamy z Polski i jedziemy na stopa do Azji. Pierwszym naszym większym przystankiem miała być Rosja, no i się udało! Przejechaliśmy już Litwę, Łotwę, Estonię, dotarliśmy do Rosji, w której odwiedziliśmy Petersburg i Moskwę. Przejechaliśmy już około 2 800km autostopem. Kolej transsyberyjska była naszym kolejnym punktem wyprawy. Będąc w Rosji, nie mogliśmy tego nie zaliczyć. Ten znany wszystkim pociąg, zawiezie nas, aż nad Bajkał do Irkucka na Syberii. Tam wyrabiamy wizę i jedziemy dalej do Mongolii. Następnie będą Chiny, a dalej nie wiemy gdzie nas poniesie. Chcielibyśmy bardzo, aby nasza podróż potrwała minimum rok i abyśmy dotarli do Indonezji, a może nawet Australii, jednak szczegółową trasę będziemy ustalać na bieżąco – dodaje kościanianka.

Stawiają na autostopowy środek transportu

Jak dotąd, całą trasę do Moskwy przejechali autostopem i chcą, aby to był ich główny sposób przemieszczania się, jednak dopuszczają, również sporadycznie inne środki transportu, jak pociągi czy autobusy. Marzy im się Wietnam na skuterze. Noce spędzają pod namiotem lub w hostelach oraz korzystamy z tzw. couchsurfingu, czyli portalu, gdzie inni podróżnicy, udzielają noclegu w swoich domach, w zamian za spędzenie czasu razem oraz wymienienie się doświadczeniami.

Podróż pary można śledzić na Facebooku i Instagramie pod nazwą NaSkrajuMapy (@naskrajumapy).

Wojciech Andrzejewski