W pół godziny do Poznania? To teraz możliwe

fot. mac

Coś mnie podkusiło, żeby pchać się do Poznania samochodem w miniony weekend. Zajęło mi to ponad dwie i pół godziny, bo miałem to nieszczęście trafić na dwa w jednym: na wypadek i objazd przez Czempiń, a na dodatek na finisz prac na ekspresówce. Podskórnie czułem, że to złośliwość losu, bo oto w poniedziałek GDDKiA ogłosiła, że ekspresowe połączenie Leszna ze stolicą Wielkopolski nastąpi w najbliższą sobotę. No cóż… Lepiej późno niż wcale, jak mawiał pewien klasyk.

Złośliwi zaczęli zaraz komentować tego newsa w stylu: „drobiazg, tylko siedem lat poślizgu, miała być na Euro”, na to ktoś przytomnie odpowiedział, że przecież będzie na mistrzostwa Europy w piłce nożnej w …2020 roku. Dwa Euro w tę czy we w tę nie robią wielkie różnicy. Za kilka tygodni zapomnimy, że kiedyś jechaliśmy do Poznania nawet 2-3 godziny, skoro teraz wystarczy nadepnąć mocniej na pedał gazu i w pół godziny można pokonać tę drogę. Osobiście nie radzę aż tak szarżować, gdyż – po pierwsze – to niebezpieczne, a po drugie – kosztowne. Policzcie sobie szybko w głowie, ile kosztować będzie taka podróż, zwłaszcza gdy pojedziemy sami w aucie? Proponuję raczej po bożemu, czyli zgodnie z przepisami – góra z prędkością do 120 km, a i tak dojedziemy szybko i sprawnie. Uważajcie tylko na odcinku między Lipnem a Śmiglem, gdzie jeszcze przez pewien czas będzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 90 km/h. Widocznie czegoś jeszcze nie zdążyli zrobić na czas.

A tak przy okazji – ciekawe, który garnitur władz pojawi się na uroczystym otwarciu: tylko minister czy może sam premier albo nawet prezydent RP? Zawsze to dobrze ogrzać się w blasku inwestycyjnego sukcesu, nawet jeśli inwestycja mocno spóźniona. Swoją drogą, politycy podchwycili zaraz temat kolejnych inwestycji drogowych. Czołowy polityk PO Mariusz Witczak podczas poniedziałkowej wizyty w Lesznie zapowiedział wniesienie poprawek do budżetu państwa celem wykupu gruntów i konieczność modernizacji drogi krajowej nr 12 do standardów drogi ekspresowej. Droga ta łączy m.in. Kalisz z Gostyniem oraz Lesznem i prowadzi dalej przez Wschowę. Zdaniem posła z Kalisza w kolejnej kadencji parlamentu czekają nas decyzje dotyczące rozwoju sieci dróg alternatywnych wobec oddawanych obecnie do użytku dróg ekspresowych i autostrad.

Natomiast zmotoryzowani w Lesznie odetchnęli, bo przed świętami wraca do normalności sytuacja na drogach w mieście, m.in. na remontowanej cały czas „dwunastce”. Niestety, w najbliższych latach czeka nas jeszcze trochę komunikacyjnego „armagedonu”, zwłaszcza gdy modernizowana będzie ulica Szybowników. Osobiście cieszę się, że tak sprawnie poszedł remont ul. Lipowej w sąsiedztwie naszej redakcji. Przy okazji stanowczo dementuję plotki, że to prezent od miasta na 40-lecie Panoramy, choć miło nam, iż niektórzy sądzą, że prasa ma jeszcze taką siłę. Niestety, a może na szczęście nie ma. Nawet nie pytano nas o zdanie, gdy ścinano nam lipę przed wejściem. Że o śledzących nas teraz kamerach monitoringu nie wspomnę…

Robert Lewandowski
redaktor naczelny