W sobotę Grand Prix Czech w Pradze

Janusz Kołodziej spróbuje rozgryżć w sobotę tor w Pradze. Jego celem jest minimum półfinał. Fot. ANDRZEJ BARTKOWIAK

Przed nami trzeci tegoroczny turniej Grand Prix na żużlu. Cykl imprez o indywidualne mistrzostwo świata w najbliższą sobotę, 15 czerwca zawita do Pragi. Przypomnijmy, że w klasyfikacji prowadzą: Patryk Dudek i Bartosz Zmarzlik.

Nasze oczy będą oczywiście zwrócone na Polaków, w tym na Janusza Kołodzieja, który w poprzednim turnieju w Krsko był o krok od awansu do półfinału. Zawodnik nie ukrywa, że chciałby zrobić kolejny krok do przodu.

– Mam nadzieję, że już w Pradze pojadę przynajmniej w półfinale – mówi ,,Koldi”.

Za nami dopiero dwa turnieje, ale zawodnik FOGO Unii Leszno musi zbierać punkty, jeśli myśli o tym, by pozostać w Grand Prix. Zadanie to jest niełatwe, o czym przekonał się choćby w poprzednim roku Przemysław Pawlicki. Te zawody nie wybaczają błędów.

Pech Woffindena

Tu startują najlepsi, choć tym razem wiemy, że w Pradze zabraknie broniącego tytułu – Taia Woffindena. Brytyjczyk doznał podczas meczu w Lublinie kontuzji złamania łopatki i jednego z kręgów szyjnych. Poza tym żużlowiec ma odbite płuca. W najlepszym wypadku ,,Tajski” wróci do ścigania za około miesiąc. Woffinden nie błyszczał w dwóch pierwszych turniejach Grand Prix. Teraz na pewno nie zdobędzie żadnego punktu, bo nie stanie na starcie. Tak duża strata może go kosztować utratę palmy pierwszeństwa.

Zmarzlik i Dudek łeb w łeb

Czy Polska doczeka się trzeciego mistrza świata? Na razie na najlepszej drodze do osiągnięcia szczytu jest dwójka ,biało-czerwonych. Po turnieju w Warszawie pierwszym liderem był Patryk Dudek. Po wygranej imprezie w Krsko przez Zmarzlika mamy dwóch żużlowców, którzy przewodzą stawce najlepszych. Za nami jednak tylko dwie mistrzowskie imprezy, ale dobry początek przez wspomnianą dwójkę został zrobiony.

Chętnych do medali jest jednak przynajmniej jeszcze kilku. Przed rokiem w Pradze wygrał Fredrik Lindgren, a trzeci był Emil Sajfutdinow. Tę dwójkę stać na dobry wynik w sobotę, tak jak trzeciego aktualnie Leona Madsena i czwartego Martina Vaculika. Nie możemy też skreślać Jasona Doyle’a, choć Australijczyk nieszczególnie rozpoczął tegoroczny cykl Grand Prix. Straty musi odrabiać też Maciej Janowski.

Tak było przed rokiem

Przed rokiem najlepszy na stadionie Marketa w Pradze okazał się Fredrik Lindgren, choć miał dużo szczęścia, bo w finale defekt zanotował zwycięzca rundy zasadniczej Tai Woffinden. Kolejność w Grand Prix – Praga 2018: 1. Fredrik Lindgren, 2. Patryk Dudek, 3. Emil Sajfutdinow, 4. Tai Woffinden, 5. Maciej Janowski, 6. Jason Doyle, 7. Nicki Pedersen, 8. Artiom Łaguta, 9. Matej Zagar, 10, Greg Hancock, 11. Vaclav Milik, 12. Niels Kristian Iversen, 13. Przemysław Pawlicki, 14. Chris Holder, 15. Bartosz Zmarzlik, 16. Craig Cook.

klasyfikacja gp 2019 po II RUNDACH

1. Bartosz Zmarzlik – 28, 2. Patryk Dudek – 28, 3. Leon Madsen – 26, 4. Martin Vaculik – 24, 5. Niels Kristian Iversen – 21, 6. Fredrik Lindgren – 20, 7. Emil Sajfutdinow – 19, 8. Tai Woffinden – 15, 9. Robert Lambert – 15, 10. Artiom Łaguta – 13, 11. Matej Zagar – 13, 12. Antonio Lindbaeck – 13, 13. Jason Doyle – 11, 14. Janusz Kołodziej – 11, 15. Bartosz Smektała – 10, 16. Maciej Janowski – 4, 17. Max Fricke – 3, 18. Matic Ivacic – 2, 19. Nick Skorja – 0.

Andrzej Bartkowiak