W tym roku aż dziesięć ogródków na rynku

Przy sprzyjającej pogodzie nie brakuje chętnych, by korzystać z gastronomii pod chmurką. Fot. Anna Maćkowiak

Na leszczyńskim rynku pojawiły się pierwsze ogródki wiedeńskie. W tym roku na centralnym miejskim placu będzie funkcjonowało dziesięć takich punktów. Poprowadzą je właściciele lokali gastronomicznych działających w obrębie tego reprezentacyjnego miejsca.

Gastronomia pod chmurką sprawia, że na rynku od razu spotkać można większe rzesze leszczyniaków i gości, zwłaszcza w weekendy i przy okazji imprez. Oczywiście jest tak pod warunkiem, że pogoda pozwala na biesiadowanie na świeżym powietrzu.

– Ogródki wiedeńskie funkcjonują w oparciu o odpowiedni regulamin, a każdy właściciel lokalu, który zechce poszerzyć ofertę o ogródek wiedeński, zobowiązany jest spełnić szereg wymogów. Wszystko po to, żeby każdy gość ogródka mógł się czuć bezpiecznie i komfortowo – czytamy na stronie internetowej leszczyńskiego magistratu.

Dlatego trzeba uzgodnić projekt z konserwatorem zabytków, ogródek powinien zostać wykonany z estetycznych i łatwo rozbieralnych elementów, takich, które w razie konieczności pozwolą na szybki demontaż obiektu. Ustawienie konstrukcji powinno się odbyć bez naruszania istniejącej nawierzchni.

– W tym roku na rynku do dyspozycji gości będzie rekordowa liczba 10-ciu ogródków wiedeńskich. Jedenasty powstaje przy ul. Wolności – mówi Lucyna Gbiorczyk z biura prasowego Urzędu Miasta Leszna.

Od godz. 22.00 do 6.00 punkty gastronomiczne pod chmurką funkcjonujące na leszczyńskim rynku muszą przestrzegać zasad ciszy nocnej. Nieco inaczej jest w przypadku transmisji ważnych zawodów sportowych, które często gromadzą w ogródkach rzesze kibiców. Można je oglądać do 23.00.

Właściciele tego typu lokali gastronomicznych miastu płacą czynsz. W miesiącach kwiecień – maj, jak również od września do listopada dzienna kwota dzierżawy wynosi 40 gr za m2, natomiast od czerwca do sierpnia – 80 gr za m2.

– Do miejskiej kasy z tytułu funkcjonowania na rynku ogródków wiedeńskich w 2018 roku wpłynęło około 120 tysięcy złotych – kończy Lucyna Gbiorczyk.

Anna Maćkowiak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*