Wiatrak do przeniesienia, staw zostaje

Fot. ds

Rada miejska Leszna uchwaliła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulic: Wilkońskiego, Zacisze i Strumykowej. Prace nad planem trwały ponad dwa lata. Plan obejmuje ok. 3 ha terenu między ulicami Wilkońskiego, Zacisze i Strumykową.

Plan opracowany został w związku z wnioskiem właścicieli terenów tam położonych i ma za zadanie dostosowanie zapisów do istniejących uwarunkowań. Daje również możliwość wydzielenia nowych działek pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną i usługową – informuje Marzena Nawrocka, zastępca naczelnika wydziału architektury i budownictwa Urzędu Miasta Leszna.

Obecnie teren, objęty planem, zagospodarowany jest jako ogrodnictwo z hodowlą roślinną na powietrzu i w cieplarniach oraz tereny usługowe.
W uchwalonym w kwietniu br. studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Leszna obszar planu znalazł się na terenie, na którym ustalono kierunek podstawowy – tereny zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej.

Dopuszczono lokalizację jako towarzyszącej funkcji zabudowy usługowej, terenów zieleni, terenów sportu i rekreacji, a także terenów komunikacji i infrastruktury technicznej.

Ustalono również zakaz lokalizacji nowych obiektów produkcyjnych, składów i magazynów.
Na terenie objętym planem znajduje się wiatrak, który jednak wkrótce ma zostać przeniesiony na Grzybowo. Natomiast niewielki staw na terenie prywatnym i towarzyszący mu teren zielony zgodnie z planem nie będzie zabudowany.
Wykonana w trakcie procedury opracowania planu prognoza skutków finansowych przewiduje dla samorządu zysk związany z wprowadzeniem jego ustaleń w życie.

Koszt budowy dróg i infrastruktury oraz wykupu ma być niższy od przychodów z renty planistycznej i podatku od nieruchomości.
Wpływy i koszty nie wystąpią jednak natychmiast i skutki finansowe mogą być odczuwalne dla budżetu miasta w dalszej perspektywie czasowej.

Cały artykuł jest również dostępny w 24 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: kom

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*