Wielka radość w gminie. Nie będą oddawać dotacji

Samorządowcy konferencję zwołali przed budynkiem z mieszkaniami dla repatriantów w Sicinach. Fot. Anna Machowska

Wielka radość w gminie Niechlów. Zaplanowane w tegorocznym budżecie inwestycje nie są zagrożone. Wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak umorzył samorządowi należności z tytułu zwrotu dotacji na remont mieszkań dla repatriantów. Chodzi o niebagatelną kwotę blisko 2,5 mln zł wraz z odsetkami.

Bardzo dziękuję wojewodzie, który dołożył wszelkich starań, aby dokładnie przeanalizować naszą sprawę. Zajęło to trochę czasu, ale warto było czekać – mówił Michał Frąckowiak, zastępca wójta Niechlowa, na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

Samorządowiec podkreślał też ogromne zaangażowanie w sprawę mieszkańców gminy, którzy w krótkim czasie zebrali ponad tysiąc podpisów pod listem – apelem do wojewody.

Kontrola wykazała błędy

Przypomnijmy, że samorząd miał zwrócić dotację, jaką otrzymał z budżetu państwa na remont i adaptację mieszkań dla repatriantów w Sicinach i Lipowcu. Pieniądze te trafiły do gminy, bo zdecydowała się włączyć do rządowego programu pomocy repatriantom. Gruntownie wyremontowano za nie stare budynki i przygotowano w nich mieszkania dla potomków Polaków przymusowo wysiedlonych na Wschód. Powstało 15 takich lokali. Większość w Sicinach, ale część także w Lipowcu.

Niestety, kontrola z Urzędu Wojewódzkiego wykazała, że zadanie nie zostało zakończone w terminie, a co więcej, że dotację wydatkowano niezgodne z jej przeznaczeniem. W związku z tym gmina ma ją zwrócić. Sytuacji nie zmienił fakt, że w części lokali mieszkają już repatrianci.

Przyjadą kolejni repatrianci

– Konieczność zwrotu dotacji oznaczałaby, że nie moglibyśmy budować świetlicy wiejskiej we Wronińcu, remontować Gminnego Ośrodka Kultury w Niechlowie czy przeprowadzić szeregu innych inwestycji – zaznaczył Mariusz Kędziora, kierownik referatu rozwoju i ochrony środowiska Urzędu Gminy w Niechlowie. – Nie moglibyśmy też myśleć o przyjęciu kolejnych repatriantów. Co więcej, niezamieszkałe obecnie mieszkania zmuszeni bylibyśmy sprzedać.

– Na szczęście do tego nie doszło. Kolejni Polacy ze Wschodu niebawem do nas przyjadą. Wśród oczekujących jest sześć rodzin, które składają się w sumie z 15 osób – dodał M. Frąckowiak.

Obecnie w Sicinach mieszka pięć takich rodzin. Jako pierwsza – w lipcu 2018 roku – pojawiła się Janina Orłowska z Uzbekistanu. Po niej przyjechały jeszcze trzy rodziny z Kazachstanu i jedna, tak jak pierwsza repatriantka, z Uzbekistanu.

Zaważył interes publiczny

W piśmie wojewody Pawła Hreniaka, który zdecydował o umorzeniu gminie Niechlów zwrotu dotacji, czytamy: „Gmina Niechlów dołożyła starań, aby stosowanie do swoich możliwości zapewnić podstawową pomoc materialną i ułatwić osiedlenie się. Biorąc pod uwagę cel dotacji, jej wykorzystanie, status osób, które objęto wsparciem, stwierdzić należy, że interes publiczny nie sprzeciwia się umorzeniu należności. Respektując prawo naszych rodaków do repatriacji stworzyła dobre warunki do osiedlenia się.”

– Bardzo się cieszę z tej decyzji – stwierdził Kazimierz Bogucki, starosta górowski. – Jest mądra, odważna i społecznie potrzebna. Zwrot dotacji oznaczałby nie tylko poważne kłopoty finansowe dla gminy Niechlów, ale położyłby się też cieniem na całym rządowym programie repatriacji. Kolejne samorządy po prostu bałyby się do niego przystąpić.

Anna Machowska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*