Wpadł do rowu za blokami GTBS

Mężczyzna wpadł do głębokiego rowu. Aby przekazać go pogotowiu potrzebna była pomoc strażaków. Fot. Michał Wiśniewski
Mężczyzna wpadł do głębokiego rowu. Aby przekazać go pogotowiu potrzebna była pomoc strażaków. Fot. Michał Wiśniewski

Straż pożarna i pogotowie ratowali 50-letniego mężczyznę, którego nieprzytomnego znaleziono w głębokim rowie za blokami Gminnego Towarzystwa Budownictwa Społecznego w Lesznie. Mężczyzna wpadł tam, przechodząc między osiedlami.

Do zdarzenia doszło w biały dzień, po godzinie 13.00. Mężczyznę w głębokim rowie znalazła jedna z mieszkanek osiedla. Moment, gdy wpada do głębokiego na 2- 3 metry rowu widziało kilka osób.

– Ten pan po prostu szedł i nagle osunął się do tego rowu. Zniknął w nim – mówiła nam jedna z lokatorek bloku sąsiadującego z miejscem zdarzenia.

Wezwaną na pomoc staż pożarną i pogotowie na miejsce zdarzenia doprowadziło dwóch chłopców: Bartosz Lira i Antek Ratajczak.

– Wskazaliśmy strażakom drogę w to miejsce, bo rowu nie widać od strony wjazdu na osiedle – mówili chłopcy.

Mężczyzna upadając mógł uderzyć się w betonowe podłoże rowu, w którym nie było wody.

Nieprzytomnego za pomocą noszy wydostali strażacy i ratownicy medyczni. Wciąż nieprzytomny karetką pogotowia został zabrany do leszczyńskiego szpitala. Prawdopodobnie był pod wpływem alkoholu.

Głębokie rowy za blokami nie są w żaden sposób zabezpieczone. Między nimi można przejść z osiedla GTBS na sąsiednie os. Wieniawa.

– Ktoś powinien się tym zająć. Wzdłuż całego rowu musi stanąć solidny płot, bo tu może dojść kiedyś do tragedii. Nie wiem, jak doszło do tego, że nadzór budowlany na to pozwolił – mówi nam mieszkaniec osiedla.

Michał Wiśniewski