Wpadł między peron a pociąg

42-letni mężczyzna był tak pijany, że wpadł pomiędzy peron dworca a stojący tam pociąg Intercity czekający na odjazd. Fot. Michał Wiśniewski

To się mogło skończyć tragicznie. We wtorek po 10.00 mężczyzna wpadł pod stojący na stacji pociąg Intercity w Lesznie. Mężczyźnie nic się nie stało, bo wydostał się na peron zanim skład ruszył. Był kompletnie pijany.

Wszystko działo się we wtorek po godzinie 10.00. Chwilę wcześniej na dworcu odbywała się uroczystość złożenia wiązanek kwiatów pod tablicą upamiętniającą 72. rocznicę potyczki, która odbyła się na leszczyńskich peronach. Mieszkaniec Starego Gołębina z pewnością nie brał w niej udziału, a na dworcu pojawił się z zupełnie innego powodu. Wszedł na jeden z remontowanych peronów dworca przez tak zwanego ,,ślimaka’’, czyli konstrukcję umożliwiającą wejście na modernizowaną część stacji PKP.

Mężczyzna osunął się na tory już w momencie, gdy stał tam pociąg.

– Wpadł pomiędzy peron a wagon – mówił jeden ze świadków.

Gdyby skład ruszył, mogłoby dojść do tragedii. Mężczyzna wydostał się jednak na peron, a na miejscu już po chwili pojawiła się Straż Ochrony Kolei. Wezwano także policję, by wyjaśnić okoliczności zajścia.

– Całe szczęście, że mężczyźnie nic się nie stało, bo zdarzenie wyglądało groźnie – mówi Monika Żymełka z policji w Lesznie.

42-latek był pod wpływem alkoholu i został spisany przez patrol. Nie wymagał jednak pomocy lekarskiej i nie został zatrzymany.

Michał Wiśniewski