Wrak w końcu usunięto

Wrak z parkingu przy Poplińskiego wywieziono dopiero za trzecim podejściem. Fot. Michał Wiśniewski
Wrak z parkingu przy Poplińskiego wywieziono dopiero za trzecim podejściem. Fot. Michał Wiśniewski

Dopiero za trzecim podejściem udało się skutecznie usunąć wrak z osiedla przy Poplińskiego. W zniszczonym seacie koczowali bezdomni. Dwa raz straż miejska podchodziła do jego wywózki, ale bezskutecznie.

Wrak na osiedlowym parkingu stał od kilku miesięcy. Prywatne przedszkole zabiegało o jego wywóz, bo w samochodzie zadomowili się bezdomni.

– Panowie nocują tu i nierzadko piją alkohol. Zaczepiali też mamy idące z dziećmi do przedszkola – mówiła nam wicedyrektro placówki Monika Kielo.

Po naszej publikacji na osiedlu pojawiła się straż miejska i w asyście policji zaczęła usuwać wrak.

– Laweta podjechała i byliśmy pewni, że wrak zniknie. Tymczasem pojazd pomocy drogowej odjechał pusty – mówi Monika Kielo, wicedyrektor przedszkola Happy Days w Lesznie.

Wrak nie trafił na parking, bo nie udało się do załadować na lawetę. Tak samo było 3 stycznia 2020r. w piątek. Na Poplińskiego przyjechała straż miejska i policja.

– Musimy ustalić właścicieli samochodów, które parkują obok wraku. Jeśli nie przestawią swoich aut, to nie wjedzie tu laweta, nie ma szans – mówił nam Przemysław Wojciechowski ze Straży Miejskiej.

Choć właścicieli ustalono, to strażnikom nie udało się z nimi skontaktować.

– Mogą być w pracy, w miejscu zameldowania ich nie ma. Będziemy jednak próbować do skutku – tłumaczył Wojciechowski.

Kłopotliwy wrak w końcu udało się usunąć przed Świętem Trzech Króli. Trafi na parking opłacany przez miasto. Strażnicy będą próbowali ustalić właściciela, ale jeśli to się nie uda, po sześciu miesiącach auto przechodzi na własność gminy i będzie złomowane.

Michał Wiśniewski