Wśród turystów z zagranicy w Lesznie dominują Niemcy. Co zwiedzają?

W Lesznie do wielu zabytkowych obiektów doprowadzą nas znaki Fot. ama

Podczas wakacji mieszkańcy Leszna i regionu odwiedzają najdalsze zakątki kraju, Europy oraz świata. Do nas jednak również przyjeżdżają turyści. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w ub. r. w Lesznie gościło ponad 16 tys. turystów. Jakie atrakcje zwiedzają najchętniej?

Zdecydowana większość z nich, bo aż 85%, to Polacy. Pozostałe 15%, czyli niecałe 2,5 tys. stanowią goście z zagranicy. W gronie obcokrajowców dominują Niemcy. Z danych GUS wynika, że w 2017 r. 958 obywateli tego kraju odwiedziło Leszno w celach turystycznych. Na kolejnych miejscach znaleźli się: Holendrzy (162 osoby), Duńczycy (146), Włosi (133) oraz Brytyjczycy (132).

Turyści przyjeżdżający do Leszna mogli wybierać spośród pięciu obiektów noclegowych. Oferowały one w sumie 290 miejsc. Przez cały 2017 r. w obiektach noclegowych w Lesznie udzielono 28 345 noclegów, z czego prawie 20 proc. turystom zagranicznym – informuje Urząd Miasta Leszna.

Stolicy regionu trudno byłoby konkurować z największymi atrakcjami turystycznymi, jak Kraków, Gdańsk czy chociażby Wrocław. Mamy się jednak czym pochwalić.

Podczas wakacji pojawia się u nas nieco więcej turystów, ale można ich spotkać również w ciągu roku. Dużą grupę stanowią tzw. turyści biznesowi. Odwiedzają nasz region w interesach, a przy okazji chcą zobaczyć ciekawe miejsca – zaznacza Konrad Andrzejewski z Centrum Informacji Turystycznej w Lesznie.

Dodaje, że swego czasu do stolicy regionu często zaglądali obcokrajowcy – emeryci, których przodkowie mieszkali tu lub pracowali.
Niedawno dotarł do nas m.in. turysta z Izraela, którego dziadek prowadził na leszczyńskim rynku sklep z bławatami. Pomogliśmy mu znaleźć to miejsce – dodaje Konrad Andrzejewski. – Innym razem pewne niemieckie małżeństwo szukało miejsc, z którymi związani byli ich przodkowie. Do dziś przysyłają nam widokówki.

Do Leszna przyjeżdża też sporo uczniów i studentów w ramach programów Erasmus+ i to nawet z bardzo egzotycznych krajów. Część z nich później utrzymuje kontakt z leszczyńskimi znajomymi, a nawet ponownie tu przyjeżdża.

Starówka, rynek, ratusz, kościoły, lapidarium – to najbardziej popularne obiekty, które pracownicy  Informacji Turystycznej w Lesznie polecają jako warte zobaczenia w mieście. Wielu odwiedzających miasto pyta o lotnisko czy stadion żużlowy. Niegdyś jedną z atrakcji była pływalnia Akwawit. Z grona okolicznych atrakcji wciąż poczesne miejsce zajmuje boszkowskie letnisko oraz inne akweny Pojezierza Leszczyńskiego. Turyści chętnie odwiedzają zamek SIMP w Rydzynie czy Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej, mieszczący się w zabytkowych wiatrakach.

W ostatnim czasie do Leszna, podobnie jak do innych ośrodków w kraju, dociera spora rzesza Ukraińców, w poszukiwaniu pracy. Na zwiedzanie miasta czy okolic nie zawsze mają czas, ale można ich spotkać także w informacji turystycznej. Przychodzą po drobne upominki czy kartki, które wysyłają do swoich bliskich w rodzinnym kraju.

Centrum Informacji Turystycznej w Lesznie dysponuje również oferowanymi nieodpłatnie folderami, które służą turystom za przewodnik i wskazówka do tego, co ciekawego warto zobaczyć w naszym mieście i okolicy. W broszurze zatytułowanej „Leszczyńskie po królewsku” znajdziemy np. opisy wybranych tras turystycznych. Czas przejścia jednej z nich – szlakiem leszczyńskich zabytków, szacowany jest na około 3 godziny, choć poszczególne obiekty znajdują się na tyle blisko, że można to zrobić w krótszym czasie. Jest tam też mapa z propozycją dwóch tras dla zmotoryzowanych: wschodnia licząca 80 km i zachodnia – 115 km, obejmujących region. Wśród folderów jest ulotka, również z mapą, adresowana do rowerzystów czy wydawnictwo dla seniorów. Najnowszy folder prowadzi natomiast szlakiem leszczyńskich murali. Broszury są dostępne w angielskiej i niemieckiej wersji językowej.

Rzecz jasna w naszym regionie nie tylko Leszno ma się czym pochwalić i przyciąga turystów z najrozmaitszych zakątków kraju czy świata. Co prawda nie będąc typowo turystycznym regionem, nie wygramy rywalizacji z topowymi atrakcjami turystycznymi typu Kraków, Gdańsk czy stolica. Ale warto np. chwalić się, że rawickie planty są drugimi – po krakowskich – najdłuższymi w Polsce. Jeśli więc ktoś przemaszerował te najdłuższe, może warto by zobaczyć te, które są w Polsce numerem dwa. Planty to tylko jedno z wielu ciekawych miejsc, na które warto zwrócić uwagę w Rawiczu. Oczywiście, koniecznie trzeba też zwiedzić stare miasto, ratusz, kościoły, najstarszą część miasta – Sarnowę czy miejsca związane z kulturą chazacką. Z myślą o turystach po wakacjach gmina chce uruchomić w rawickim ratuszu punkt informacji turystycznej.

Zdaniem Moniki Wozik, naczelnika wydziału komunikacji społecznej Urzędu Miejskiego w Gostyniu, często jest tak, że mieszkańcy regionu, goszcząc u siebie osoby z zagranicy i chcąc pokazać im ciekawe zakątki, sami je odkrywają.

Jeśli chodzi o Gostyń i okolice, turyści często kierują swoje kroki do bazyliki. Popularne są też spacery ulicami miasta czy odwiedziny  zakładu zielarskiego Kawon – wymienia Monika Wozik. – Nasze miasto jest chętnie odwiedzane m.in. przez uczestników wycieczek organizowanych przez uniwersytety trzeciego wieku.

W myśl hasła: „Cudze chwalicie, swego nie znacie” warto skorzystać z atrakcji oferowanych przez wieżę ciśnień w Kościanie.

Największym zainteresowaniem cieszą się: ścianka wspinaczkowa i obserwatorium astronomiczne – wskazuje Jacek Olejniczak z kościańskiego magistratu, wymieniając też inne kościańskie atrakcje. Oprócz zabytków są to chociażby kajakowe wyprawy po Obrze.

Zainteresowanych turystycznymi atrakcjami odsyłamy na stronę rekreacyjny.koscian.pl – dodaje Jacek Olejczniak.

Z turystycznych wyjazdów z reguły przywozi się do domu pamiątki. Można je nabyć też w Lesznie i regionie. Oprócz okolicznościowych wydawnictw, kartek pocztowych czy długopisów turyści mogą wybierać spośród szeregu innych, większych bądź mniejszych, gadżetów.

Ostatnio hitem są magnesy. Praktycznie nie ma miesiąca, żebyśmy ich nie domawiali. Nadal dużym zainteresowaniem cieszą się kubki – zdradza Konrad Andrzejewski z CIT w Lesznie.

Oferujemy unikatowe suweniry: pluszowe maskotki, użytkowe przedmioty z wykorzystaniem motywów haftów chazackich czy foremki w kształcie rawickiego niedźwiadka do samodzielnego wypieku ciastek – zaznacza Magdalena Kaczmarek, kierownik biura promocji i komunikacji społecznej Urzędu Miejskiego w Rawiczu.

Dodaje, że w wydawnictwach gmina stara się promować liczne pasje mieszkańców. Jako przykład podaje zdjęcia nadsyłane na konkurs fotograficzny „Gmina Rawicz w obiektywie”, które później trafiły do  kalendarza.

W sprzedaży są liczne publikacje, zaktualizowana mapa miasta czy gratka dla kolekcjonerów – znaczki turystyczne. Szczególnymi pamiątkami są wzory pinsów z herbem miasta w złotym i srebrnym kolorze oraz ryngraf jubileuszowy – dodaje Magdalena Kaczmarek.

Cały artykuł jest również dostępny w 31 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: Anna Machowska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*