Wymęczone zwycięstwo Tęczy (GALERIA)

36

Koszykarki Tęczy Leszno zgodnie z planem pokonały przedostatnią w tabeli I ligi – Olimpię Wodzisław Śląski, ale wygrana przyszła z trudem. Leszczynianki wygrały 63:56.

Nasze panie źle weszły w to spotkanie. Ani się obejrzały jak przegrywały (6:16). Stopniowo jednak zaczęły odrabiać straty i po akcji Walentowskiej (2+1) doszły rywalki na 18:18. Końcówka I kwarty była udana dla Tęczy. Zagrała dobrze i po 10 minutach prowadziła 26:21.

Dobrą zmianę w II kwarcie dała Paula Bułhak, która dwa razy celnie przymierzyła zza łuku i zrobiło się (37:21). Do końca pierwszej połowy nic się nie zmieniło i podopieczne trenera Jędrzeja Jankowiaka prowadziły zdecydowanie (44:30).

Niestety po przewie ujrzeliśmy zupełnie inną drużynę. Nieporadną w ataku, nie realizującą taktycznych założeń i w samej końcówce spotkania zrobiło się jeszcze nerwowo, bo po celnym rzucie Majki na 95 sekund przed końcem spotkania było już tylko (60:56). Na szczęście Tęcza dowiozła wygraną do końca, ale styl tej wygranej pozostawiał wiele do życzenia.

Z takim zespołem jak Olimpia powinniśmy wygrać minimum 20 punktami, nic nie umniejszając rywalkom. Niestety zespół dzisiaj nie realizował tego co sobie założyliśmy. Będę musiał odbyć z zespołem w szatni męską rozmowę, bo ja swoje, a one swoje. Nie po to pracujemy ciężko na treningach, by podczas meczu wszystko trwonić – powiedział wyraźnie zniesmaczony postawą swojej drużyny Jędrzej Jankowiak, który zgodził się z tym, że jedyny pozytyw jest taki, że zespół wygrał.

Tęcza Leszno – Olimpia Wodzisław Śląski 63:56 (26:21, 18:9, 7:12, 12:14)

Punkty dla Tęczy zdobywały: Bułhak 10 (3×3), Sobańska 8, Adamowicz 8, Pawlukiewicz 7 (12 zb), Hołtyn 7, Franckowiak 7 (1×3), Walentowska 7, Brambor 5 (1×3), Łakoma 2, Budeń 2

Najwięcej dla Olimpii: Majka 19 (11 zb), Rutkowska 13, Jasiulewicz 13. (andre/fot.andre).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*