Wypadek zmienił życie

Pan Sławek przez 18 lat był kierowcą. Teraz on i jego bliscy potrzebują naszej pomocy. Fot. arch. prywatne

W hali sportowej ZSP w Nietążkowie w niedzielę odbyła się akcja charytatywna na rzecz sparaliżowanego po wypadku Sławka Maćkowiaka, mieszkańca Morownicy. Akcję „Pomóżmy Sławkowi odzyskać sprawność po wypadku” zorganizowała grupa mieszkańców gminy Śmigiel.

W hali sportowej w ramach charytatywnej akcji od godziny dziewiątej odbywał się turniej piłkarski z udziałem 24 drużyn. Turniej trwał cały dzień i zakończył się około godziny dwudziestej.

– Jest piękna pogoda, niedziela. Można przyjechać całą rodziną. Oprócz turnieju piłkarskiego zorganizowaliśmy loterię, gdzie każdy los wygrywa. Mamy także licytacje ciekawych przedmiotów podarowanych przez sponsorów i różne instytucje. Działa także nasza kawiarenka. Jest pyszne ciasto, flaczki i kiełbaski z grilla. Cały dochód z imprezy przekażemy rodzinie Sławka. Pieniądze są potrzebne na jego rehabilitację – mówił w czasie turnieju charytatywnego jeden z organizatorów akcji Henryk Drobnik.

Rusza tylko jedną ręką

– Dziękuję wszystkim, którzy zorganizowali to wydarzenie. Jesteśmy bardzo wzruszeni tym, że jest tylu ludzi dobrej woli, którzy chcą nam pomóc. Mój mąż wymaga ciągłej rehabilitacji. Rusza tylko jedną ręką. Jest po dwóch operacjach. Wszyscy wierzymy, że jeszcze kiedyś stanie na własnych nogach – mówiła w niedzielę żona bohatera akcji Katarzyna Maćkowiak.

Sławomir Maćkowiak skończył w tym roku 38 lat. Przed wypadkiem pracował jako zawodowy kierowca. Wypadek miał w lutym ubiegłego roku. Podczas prac domowych, przy wycince drzewa spadł z dwumetrowego rusztowania.

– Na miejsce przyleciał śmigłowiec ratowniczy i męża odwieziono do szpitala w Poznaniu. Jego stan był bardzo ciężki. Zaraz po upadku był przytomny i powiedział tylko, że nie czuje nóg. W szpitalu okazało się, że mąż złamał kręgosłup w okolicach szyi. Doszło także do zmiażdżenia rdzenia kręgowego i paraliżu czterokończynowego – mówi Katarzyna Maćkowiak, żona Sławka.

Ich życie zmieniło się o 180 stopni

Od wypadku życie rodziny zmieniło się diametralnie.

– Mąż i my wszyscy wierzymy, że rehabilitacja przyniesie skutek. Potrzebujemy pieniędzy na leki i szukamy dobrego ośrodka rehabilitacyjnego. Jeżeli są osoby, które w tym zakresie mogą pomóc, to będziemy bardzo wdzięczni – dodaje pani Katarzyna.

W to, że ich tata wyzdrowieje wierzą także dzieci.

– Nasze dwie córki to już nastolatki, najmłodszy synek ma 4 lata i nie odstępuje taty na krok. Opiekuje się mężem i często śpi z tatą – mówi żona pana Sławka.

Rodzina się nie poddaje.

– Mąż także mówi, że ma dla kogo żyć i walczyć o powrót do zdrowia. Zrobimy wszystko co w naszej mocy – dodaje pani Kasia.

Podczas niedzielnej akcji udało się zebrać z pewnością grubo ponad 10 tysięcy. W poniedziałek, kiedy powstawał ten tekst, trwało liczenie. Każdy kto chce pomóc rodzinie Maćkowiaków, może także wpłacać pieniądze poprzez portal zrzutka.pl. Strona zbiórki nazywa się „Sławek Wstań”. Tam zebrano już 10 tys. zł.

Andrzej Rajewicz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*