Wypadki tirów pod Lesznem

Ciężarowa scania ,,złamała się’’ na drodze między Lesznem a Rydzyną. Stalowe bariery zapobiegły tragedii. Fot. Michał Wiśniewski
Ciężarowa scania ,,złamała się’’ na drodze między Lesznem a Rydzyną. Stalowe bariery zapobiegły tragedii. Fot. Michał Wiśniewski

Dwa wypadki z udziałem ciężarówek jednego dnia pod Lesznem. W piątek rano ciężarówka przewróciła się przy S5 niedaleko Radomicka, a kilka godzin później scania zablokowała dwa pasy na drodze 309 między Lesznem a Rydzyną. Samochód wpadł w poślizg i ,,złamał’’ się wjeżdżając w linowe bariery. Dzięki nim nie doszło do tragedii i samochód nie zderzył się czołowo z jadącymi w kierunku Rydzyny pojazdami.

Do pierwszego z wypadków doszło w piątek przed godziną 9.00 rano na drodze technicznej równoległej do S5 w okolicach Radomicka. Kierowca ciężarowego mercedesa, 22-latek z Tucholi, zjechał z ekspresówki właśnie prosto na ten trakt.

– Jadąc drogą techniczną prawdopodobnie zjechał na prawe pobocze, które jest nieutwardzone i grząskie. Samochód z naczepą przewrócił się na bok – mówi Monika Żymełka z policji w Lesznie.

Samochodem jechały dwie osoby. Poza kierowcą był to także 21-letni pasażer. Oboje wymagali pomocy lekarskiej. Na miejsce wezwano zespół pogotowia i strażaków. Ci ostatni mieli dużo pracy, bo z przewróconej ciężarówki wyciekało paliwo.

,,Złamał ‘’ się na drodze

Do kolejnego zdarzenia z udziałem ciężarówki doszło chwilę po godzinie 11.00 na tak zwanej szosie rydzyńskiej.

Zestaw z naczepą typu wanna jechał w stronę Leszna. Po minięciu zjazdu do Rydzyny obok stacji paliw na wysokości zjazdu do leśniczówki w Dąbczu doszło do kolizji.

– Samochód przede mną nagle zaczął hamować i skręcał w las w prawo. Ja też zacząłem hamować, ale cały zestaw niemal obróciło. Jechałem na pusto, bez ładunku – mówił nam kierowca ciężarówki.

W kabinie wraz z nim podróżował drugi mężczyzna. Żadnemu z nich nic się nie stało.

Scania z naczepą zatrzymała się na stalowych napiętych linach, które stanowią barierę rozdzielającą pasy. Zamontowano je tam w czasie remontu szosy rydzyńskiej. Dzięki temu kabina tira zajęła tylko część pasa prowadzącego w kierunku Rydzyny, a zestaw po poślizgu nie wjechał czołowo w inne jadące z przeciwka auta.

Te same bariery kilka dni wcześniej zostały uszkodzone w czasie kolizji osobowego forda kilkaset metrów dalej. Auto hamowało, by uniknąć zderzenia z innymi autami.

Wypadki ciężarówek

Wypadki z udziałem samochodów ciężarowych w okolicach Leszna zdarzają się ostatnio dość regularnie. Często mają one niestety tragiczny przebieg.

Tak było między innymi w połowie września, kiedy na drodze między Bojanowem a Dąbrówką w zderzeniu z samochodem ciężarowym zginęła 22-letnia mieszkanka Leszna. Jej samochód zjechał prosto na pas, którym poruszało się auto przewożące beton.

Kierowca ciężarówki transportującej beton zginął z kolei pod koniec lipca w wypadku pod Klonówcem. 67 – latek kierujący mercedesem, jadąc od Leszna w stronę Radomicka, za przejazdem kolejowym z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwny pas i uderzył w barierę energochłonną. Samochód przewrócił się na lewy bok. Kierowca został zakleszczony, a wezwany lekarz stwierdził jego zgon.

Michał Wiśniewski