Wzrosną podatki od nieruchomości

Sprawa wzrostu podatków mocno podzieliła radnych opozycji i prezydenta Leszna. Fot. archiwum naszemiasto
Sprawa wzrostu podatków mocno podzieliła radnych opozycji i prezydenta Leszna. Fot. archiwum naszemiasto

Sięganiem do kieszeni podatników, by ratować miejski budżet, nazywa Jacek Matecki, radny Koalicji Obywatelskiej, nowe stawki podatków od nieruchomości w Lesznie. Zdanie to oburzyło prezydenta Leszna.

W czasie sesji Rady Miejskiej Leszna 21 listopada podejmowano między innymi uchwałę dotyczącą stawek podatku od nieruchomości. Radny opozycji Przemysław Górzny uznał, że propozycje miasta prezentowane w uchwale są zbyt wysokie.

– Podwyżka na poziomie 8 – 10 procent jest zbyt wysoka. Proponuję podwyżkę o maksymalnie 3,5 procent, a więc o poziom inflacji – argumentował radny Przemysław Górzny .

Zdaniem innego rajcy opozycyjnej Koalicji Obywatelskiej Jacka Mateckiego przy procedowaniu budżetu 2019, opozycję, sygnalizującą wysokie zadłużenie miasta, nazywano „grupą hamulcowych’’. Wykonawcy czekają od miesięcy na pieniądze.

– Zwiększenie podatków to rozpaczliwa próba ratowania finansów przez sięganie do kieszeni podatników. Dotyczy to także droższego parkowania i wykupu mieszkań komunalnych – wyliczał Matecki.

Prezydent Leszna ripostował tłumacząc, że miasto nie ma żadnego wpływu na wzrost wielu opłat, które zmieniły się już po zatwierdzeniu budżetu na 2019 rok.

– Moim zdaniem nieprawdziwa jest pana teza, że u nas wykonawcy miesiącami czekają na swoje wynagrodzenia – stwierdził Ł. Borowiak i dodał: – Dziwię się, że ta dyskusja toczy się przy udziale mediów, bo po to są komisje, by zgłaszać takie wnioski.

Zdaniem miejskich urzędników wyższe podatki czekają mieszkańców między innymi w Lipnie, Kościanie i Rydzynie.

– Czasami przykro słyszeć, że wszystko jest na nie, a tylko zdzieramy pieniądze z podatników. Chcę jeszcze raz przypomnieć, że na przyszły rok 124,5 miliona to wydatki majątkowe i to rekordowa kwota – dodał Ł. Borowiak.

Zdaniem Jacka Mateckiego miasto powinno raczej skupić się na racjonalizacji wydatków.

– Niedawno wydano kolosalne pieniądze na adaptację czarnego budynku, którą później wyrzucono do kosza – wyjaśniał radny.

Chodziło o plan adaptacji obiektu przy stadionie na cele urzędowe. Okazało się jednak, że koszt dostosowania obiektu zawierającego azbest przekracza możliwości finansowe samorządu.

Wniosek opozycji o niższy niż proponowano wzrost podatków – na poziomie inflacji – przepadł w głosowaniu. Za było 9 radnych, przeciw 11, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Projekt prezydencki przyjęło 12 radnych, a 8 było przeciw. Jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Michał Wiśniewski