Żądają remontu dziurawych dróg

Górowskie drogi powiatowe wyglądają niczym markowy szwajcarski ser. Fot. Anna Machowska

Aneta Kizler z Wioski w gminie Niechlów uznała, że czas przestać narzekać na opłakany stan dróg powiatowych i zacząć działać. Zdecydowała się wymóc na władzach powiatu ich remont. Przygotowała petycję do starosty. Odzew na jej pismo jest ogromny. Podpisało się pod nim do tej pory około 1000 mieszkańców.

Autorka petycji szybko zyskała grono sprzymierzeńców, którzy pomagają jej w zbieraniu podpisów. Robią wszystko, aby pismo dotarło do jak największej liczby mieszkańców.

– Mamy czas zebrań wyborczych na wsiach. Jeździmy na nie z petycją. Najwyższy czas, aby mieszkańcy zjednoczyli siły w walce o poprawę swojego bezpieczeństwa. Że nie wspomnę już o komforcie życia – podkreśla Aneta Kizler.

Petycja w sprawie 6 dróg

W petycji mowa jest o drogach powiatowych: 1068D, 1069D, 1070D, 1072D, 1079D i 1089D, które przebiegają przez miejscowości: Wioska, Siciny, Łękanów, Bogucin, Brzeżany, Strumienna, Glinka, Tarpno, Sławęcice, Polanowo, Łagiszyn. Przede wszystkim w tych miejscowościach zwolennicy pilnego remontu dróg zamierzją zbierać podpisy. Zbieranie podpisów odbywa się też drogą internetową za pośrednictwem strony www.petycjeonline. com.

Na Facebooku powstał też profil „Drogi Powiatu Górowskiego”. Umieszczono na nim galerię zdjęć dróg powiatowych z kilku miejscowości, które są w najgorszym stanie i wymagają szybkiej naprawy. Fotografie ukazują nie tylkoliczbę dziur w drodze, ale też ich głębokosć. Obok zdjęć na profilu znajdziemy też filmy.

– Zachęcam do fotografowania dróg w swoich miejscowościach i umieszczania zdjęć na profilu „Drogi Powiatu Górowskiego”. To pokaże skalę problemu – mówi Aneta Kizler.

Argumentem był brak kasy

Do tej pory pani Aneta nie angażowała się w sprawy społeczne, ale obawa o zdrowie i życie najbliższych, nie dają jej przejść obojętnie obok problemu. Zwłaszcza, że dzieci nie mogą nawet wokół domu pojeździć rowerem.

Inicjatorka akcji dodaje, że mieszkańcy wielokrotnie apelowali do władz starostwa o remont dróg w swoich miejscowościach, ale w odpowiedzi słyszeli, że w budżecie powiatu na razie nie ma na to pieniędzy.

– Koniec! Już mnie ten argument nie przekonuje – oburza się Aneta Kizler. – Jeśli nie ma pieniędzy, to trzeba je znaleźć. To jest zadanie dla władz starostwa. Mamy XXI wiek, a u nas jakby czas się zatrzymał.

Anna Machowska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*