Zagroził, że skoczy z wiaduktu

Policja zatrzymała desperata w rejonie Biedronki. Został przewieziony do szpitala. Fot. Michał Wiśniewski

W nocy z wtorku (3.09) na środę policjanci z Leszna zapobiegli tragedii. Młody mężczyzna zadzwonił do znajomego, że wszedł na szczyt wiaduktu Grota Roweckiego i chce z niego skoczyć. Patrol zatrzymał desperata, zanim spełnił swoje groźby i przekazał do szpitala.

Wszystko działo się przed północą w rejonie leszczyńskiego wiaduktu Grota Roweckiego.

– Mężczyzna zadzwonił do swojego znajomego z informacją, że chce skoczyć z wiaduktu. Odbiorca tej wiadomości natychmiast wezwał policjantów – mówi Monika Żymełka z policji w Lesznie.

Wysłane na miejsce patrole dokładnie sprawdziły teren na wiadukcie i wokół niego. Telefoniczny sygnał nie dawał mundurowym żadnych precyzyjnych wskazówek odnośnie miejsca, gdzie mógł znajdować się desperat. Nie było go na szczycie wiaduktu, więc rozpoczęto poszukiwania poniżej oraz w rejonie schodów prowadzących na kolejne przęsła.

Patrolowi udało się na szczęście dość szybko namierzyć desperata, gdy ten już zszedł z wiaduktu w stronę dworca kolejowego. Mężczyzna, wbrew składanym groźbom, zachowywał się dość spokojnie. Policja rutynowo w takich przypadkach korzysta z pomocy pogotowia. Konieczne jest badanie takiej osoby, które powinien przeprowadzić lekarz. Tak było też w tym przypadku. Załoga karetki typu S zajęła się desperatem. Po przebadaniu młody mężczyzna trafił do kościańskiego szpitala neuropsychiatrycznego.

To kolejne podobne zdarzenie w rejonie wiaduktu w ostatnim czasie. Niedawno policja zapobiegła próbie samobójczej nastolatki, która spod wiaduktu rozsyłała po mediach społecznościowych swoje zdjęcia przy torowisku , grożąc zamachem na swoje życie.

Michał Wiśniewski