Zakochani w Bogu poszczą dla niego

ks. Radek Rakowski Fot. arch

Dzisiaj, 14 lutego w Kościele katolickim obchodzimy Środę Popielcową, rozpoczynającą 40-dniowy okres Wielkiego Postu. Obowiązuje post ścisły oraz wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a na mszy świętej na  znak przemijalności życia ksiądz posypuje głowy wiernych popiołem, mówiąc „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” albo „Prochem jesteś i w proch się obrócisz”. Z Radkiem Rakowskim, wikariuszem, duszpasterzem akademickim i katechetą z Poznania, byłym wikariuszem parafii Św. Stanisława Biskupa w Rydzynie rozmawia Natalia Kurpisz

Środa popielcowa to początek walki o siebie i swoje życie. W popielec uświadamiamy sobie, patrząc na Jezusa, który jest wzorem i przewodzi, że to początek, że jesteśmy grzesznikami i zawsze jest coś do poprawy – wyjaśnia ks. Radek Rakowski.

Dzisiaj przypadają także walentynki. Zakochani mogą celebrować ten dzień czy powinni stosować się do bezwzględnych ustaleń popielca?
W tym roku jest rzeczywiście konflikt między komercją a tradycją. Sam jestem ciekaw, co zwycięży? Nie jestem wrogiem walentynek i cieszę się, jak ludzie są zakochani, ale jednocześnie chciałbym, żeby ludzie odkryli prawdę o miłości, która pochodzi od Jezusa.

Wróćmy jednak do Wielkiego Postu, czasu zastanowienia się nad swoim życiem i walki z grzechami. Powinien być czasem zamartwiania się czy raczej horyzontalnego patrzenia ze świadomością, że Pan Jezus przezwyciężył zło oraz grzech, i przez to można mieć nadzieję na zbawienie?
Jezus w czasie 40-dniowego pobytu na pustyni był kuszony i walczył z pokusami, tak samo my, katolicy musimy walczyć z naszymi wadami i złymi przyzwyczajeniami. Ludzie nie lubią zaglądać w głąb swojego serca, a kiedy już zajrzą, to są przerażeni. Jezus jest jedynym lekarstwem, żeby zacząć od nowa. Jeśli on jest stworzycielem, to jest on jedyną szansą na nowe życie. W poście możemy nic nie zmienić albo możemy razem z Jezusem walczyć i wygrać.

6-tygodniowy okres wielkopostny skłania nas do rozmyślań o nieuchronności śmierci i przemijalności ludzkiego żywota? Nie znamy jednak dnia ani godziny śmierci…
Cale życie powinniśmy myśleć o śmierci, być gotowymi na spotkanie z Bogiem, a Wielki Post uczy nas zastanowienia nad wartościami, którymi żyjemy. Najważniejsze to się wyspowiadać i zaufać Jezusowi. Wszystkie nasze zabiegi bez spowiedzi są jedynie połowiczne i nie przyniosą oczekiwanych efektów nawrócenia i przemiany stylu życia.

Cały artykuł dostępny jest w 7 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*