Zapoznaj się z kolorami. Mają wpływ na twoje samopoczucie i zdrowie

Kolory mogą wpłynąć na wiele aspektów naszego życia, m.in. na nastrój, stan umysłu i poziom energii Fot. nat

Chromoterapia zwana inaczej koloroterapią to leczenie kolorami, znane już w starożytności. To naświetlanie lampami emitującymi fale o różnej częstotliwości. Obecnie jest ona prężnie rozwijającą się dziedziną, która zyskuje coraz większe grono zwolenników. Czy faktycznie chorobę i różne schorzenia może wywoływać brak odpowiedniego koloru?

Chromoterapia polega na uwrażliwianiu zmysłu wzroku danej osoby na odpowiednie barwy. Towarzyszy temu przekonanie, że poszczególne kolory wpływają na stan fizyczny i psychiczny człowieka. Tak więc mogą stymulować różne części autonomicznego układu nerwowego i oddziaływać na metabolizm i wydzielanie hormonów. Poszczególne barwy mogą uspokajać, relaksować lub pobudzać – wyjaśnia Jakub Molinus, psycholog z Evolutio, Centrum Wspierania Rozwoju z Gostynia.

Chromoterapia wykorzystywana jest głównie w tzw. medycynie niekonwencjonalnej. Czym tak naprawdę jest kolor? To fala o pewnej częstotliwości i długości, która jest dawką energii. Jej odbiór możliwy jest nie tylko przez wzrok, ale też przez skórę. Barwy rejestrowane są przez mózg, dlatego wpływają na nasze samopoczucie nawet wtedy, kiedy ich nie widzimy.

Każdy człowiek może skorzystać z tej formy terapii. Podstawową jej zaletą jest małą inwazyjność oraz stosunkowo niewielka ilość przeciwwskazań. Elementy koloroterapii wykorzystywane są również w tych sytuacjach, gdy nie można zastosować innych form oddziaływania terapeutycznego jak np. w pracy z osobami głęboko upośledzonymi umysłowo – wyjaśnia Jakub Molinus.

Barwy oddziałują na nasze samopoczucie, więc chromoterapia może skutecznie wspomagać konwencjonalne leczenie. Osoby zajmujące się tą dziedziną uważają, że kolory mogą wpłynąć na wiele aspektów naszego życia, m.in. na nastrój, stan umysłu i poziom energii. Większość specjalistów podchodzi jednak do tego tematu z dużą ostrożnością.

Zmiana nastroju na skutek zastosowania poszczególnych barw jest tymczasowa. Choć kolory są nieodłącznym elementem naszego życia, nie należy spodziewać się, że wyleczą z poważnych chorób czy też dolegliwości. Z drugiej strony nie powinna zaszkodzić, jeśli oczywiście nie zastępuje prawdziwego leczenia – tłumaczy J. Molinus

Choć postrzeganie kolorów i uczucia z nimi związane są sprawą indywidualną, uwarunkowaną doświadczeniami czy kulturą, to niektóre z nich odbieramy w uniwersalny sposób. Wyobraźmy sobie, że pracujemy w pomieszczeniu w kolorze czerwonym. Z pewnością będziemy rozdrażnieni, poddenerwowani, rozproszeni i nieskupieni na pracy. Przeciwnością będą barwy niebieskie czy zielone, które nas uspokoją i pomogą się skupić.

Czerwony, żółty i pomarańczowy to kolory uchodzące za „ciepłe”. Mogą wywoływać wiele różnych emocji: od poczucia ciepła i wygody, do złości oraz wrogości. Z kolei niebieski, fioletowy oraz zielony należą do kolorów „zimnych”. Ich widok przywołuje uczucie spokoju, smutku ale także obojętności – stwierdza psycholog.

Według ajurwedy, systemu medycyny indyjskiej, każda barwa wpływa na jedną z siedmiu czakr (centra energii w ciele człowieka). Jeśli któraś z nich jest osłabiona, to dany kolor ma ją wzmocnić.

W tym ujęciu czerwony kolor wpływa na kręgosłup, biodra i nogi. Pomarańczowy stosuje się w leczeniu płuc, nerek, układu moczowego i organów płciowych. Z kolei barwa żółta pobudza nerwy i oczyszcza ciało. Kolor zielony związany jest z czakrą serca i pomaga w problemach emocjonalnych, a niebieski z czakrą gardła – uważa Jakub Molinus. Natalia Kurpisz

Cały artykuł dostępny jest w 1 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*