Zawodnicy mają wolną rękę

Adam Kaczmarzyk wyjawił, że jest wolnym graczem. Czy to jego koniec przygody z Lesznem? Fot. ANDRZEJ BARTKOWIAK

Czy to koniec męskiej koszykówki na dobrym poziomie w Lesznie? Sytuacja w Jamalex Polonii 1912 Leszno zmienia się jak w kalejdoskopie. Wiemy już, że zawodnicy dostaną wolną rękę i mogą szukać nowych pracodawców.

Wolna ręka oznacza, że ci, którzy dotąd reprezentowali klub, mogą, choć nie muszą szukać sobie nowego klubu.

Były rozmowy z miastem. Otrzymaliśmy ofertę, ale musimy się nad nią pochylić. Miasto przyzna nam środki, ale wiemy na co możemy liczyć jedynie do końca tego roku. Trudno mi powiedzieć, czy i w ogóle znajdą się środki na przyszły rok. Takich gwarancji z miasta nie dostaniemy, bo jest to niemożliwe – mówi Jacek Kaszuba, prezes Jamalex Polonii 1912 Leszno.

W związku z tą sytuacją i czasem oczekiwania na decyzje, przedłużającymi się rozmowami i w związku z niepewnością co do losów klubu prezes Jamalex Polonii 1912 Leszno postanowił dać zawodnikom wolną rękę i nie trzymać ich dłużej w niepewności.

Prezes gra fair

Chcę być wobec zawodników w porządku. Jak na razie jesteśmy zawieszeni w próżni, więc muszę tak postąpić – mówi Kaszuba.

Informacja ta już musiała trafić do zawodników, bo na profilu społecznościowym Adama Kaczmarzyka, czołowego gracza drużyny pojawiło się wymowne hasło: ,,Free Agent”, co oznacza, że zawodnik jest do ,,wzięcia”.

– Mam jednak nadzieję, że wszystko się wyjaśni i nadal będziemy grać w I lidze, budując zespół na miarę naszych ambicji – kontynuuje Kaszuba.

Prezes zamierza teraz usiąść z księgowym i dokładnie przeanalizować sytuację finansową klubu. Stan kasy będzie rzutował na to, jaki zespół przystąpi do rozgrywek. Czy będzie to tylko walka o utrzymanie czy o coś więcej?

Czarny scenariusz możliwy

Jeszcze przed tygodniem wydawało się, że nie ma żadnej groźby nieprzystąpienia drużyny do rozgrywek. Teraz i tego scenariusza nie można do końca wykluczyć, bo jeśli w klubie nie zbudują budżetu, to męska koszykówka, przynajmniej w I-ligowym wydaniu, może przestać istnieć.

Takiej myśli kibice starają się nie dopuścić do siebie, tym bardziej że mecze Jamalex Polonii 1912 Leszno cieszyły się dużym zainteresowaniem fanów basketu. Hala z reguły była szczelnie wypełniona, nawet wtedy, gdy zespół dopadł kryzys. Zapotrzebowanie na dobrą koszykówkę w Lesznie wciąż jest. Najzwyczajniej szkoda byłoby to wszystko zaprzepaścić.

Tęcza bez I ligi?

Kontynuując wątek leszczyński nie wiadomo też, co się wydarzy w żeńskiej I-ligowej Tęczy Leszno. Klub stawia głównie na swoje wychowanki i w tej chwili – jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy – rozważa dwie opcje, czyli grę w I lidze, ale nie można też wykluczyć startu w II lidze, gdzie mogłaby się ogrywać większa liczba wychowanek. W ciągu najbliższego tygodnia sprawa ta powinna się wyjaśnić.

Andrzej Bartkowiak