Zbierają pieniądze na renowację

Na renowację zebrano już 20 tys. zł z potrzebnych 27 tys. zł. Fot. archi. Towarzystwa Przyjaciół Strzyżewic

Mieszkańcy Strzyżewic od początku 2016 roku zbierają pieniądze na renowację figury Matki Boskiej, znajdującej się przy zjeździe do dawnego majątku. To ważny punkt, bo tradycyjnie co roku, po święconce, mieszkańcy zbierają się pod figurą. Niestety, rzeźba jest w fatalnym stanie i wymaga pilnej renowacji.

Na koncie zbiórki jest już ponad 20 tys. zł., ale najnowsza wycena sporządzona przez specjalistę opiewa na ponad 27 tys. zł.

Z figurą wiąże się niesamowita historia. W 1937 roku ufundował ją Feliks Haertle, właściciel majątku Strzyżewice. Zrobił to w podzięce za życie swojego syna, który przeżył groźny upadek ze schodów. Piękna figura z piaskowca niedługo cieszyła oczy mieszkańców. Po wybuchu II wojny światowej nowy zarządca majątku Strzyżewice namówił kilku Niemców, by figurę zdewastowali. Ci urwali posągowi Matki Boskiej głowę. Polacy to naprawili, ale wkrótce doszło do kolejnej dewastacji i tym razem Maryję pozbawiono nie tylko głowy, ale także rąk. Korpus Niemcy utopili w stawie. Na szczęście mieszkańcy Strzyżewic pod osłoną nocy korpus wyłowili i ukryli w sianie. W 1947 roku figura wróciła na swoje miejsce.

– Chcemy przywrócić jej pierwotny kształt, taki jaki miała przed wojną. Specjalista na początku zbiórki wyceniał prace na 25 tys, a teraz cena poszła w górę i opiewa na 27 tys. zł. Na początku zbiórki mieliśmy deklarację wsparcia finansowego ze strony potomka Feliksa Haertla, ale ostatnimi czasy kontakt się urwał – przyznaje Beata Zabroni, prezeska Towarzystwa Przyjaciół Strzyżewic.

Mieszkańców martwi też inna kwestia. Z planów remontowych ulicy Szybowników, realizowanych w ramach przebudowy DK 12, wynika, że figura zostanie przesunięta w głąb majątku. Tymczasem mieszkańcom zależy, aby została w pierwotnym miejscu.

– Będziemy o to zabiegać – podkreśla B. Zabroni.

Karolina Bodzińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*