Zeznania skatowanej kobiety pomogą wyjaśnić sprawę

Okoliczności śmierci mężczyzny na torach nie są jasne. Podobnie jak sprawa pobicia jego żony kilka godzin wcześniej Fot. mich

Dwie sprawy badane przez Prokuraturę Rejonową w Lesznie mogą mieć wspólny mianownik. Na oddziale intensywnej terapii szpitala w Lesznie przebywa kobieta z poważnymi obrażeniami głowy. Śledczy sprawdzają, w jaki sposób powstały i czy mógł mieć z nimi związek mąż, który zginął pod kołami pociągu przed dwoma tygodniami.

51-latek zginął na torowisku w okolicach Tamy Kolejowej 10 lutego. Do dziś prokuratura nie jest pewna, czy był to wypadek, czy samobójstwo. Okazuje się jednak, że kilka godzin po jego śmieci w domu, gdzie mieszkał z żoną, znaleziono ciężko pobitą kobietę.

Miała obrażenia głowy. Są na tyle poważne, że cały czas nie ma z nią kontaktu, a jest jedyną osobą, która może nam pomóc w wyjaśnieniu tego, co się stało – mówi Michał Smętkowski z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Śledczy zakładali początkowo nieszczęśliwy upadek, ale zakres ran wydaje się wykluczać taki scenariusz. Zwłaszcza że kobieta pod koniec 2018 roku zawiadomiła policję o tym, że jest ofiarą znęcania. Napastnikiem miał być właśnie mąż.

– Jednak później wycofała zeznania, a dziś bez jej przesłuchania nie mamy jasnej odpowiedzi na żadne z pytań – dodaje prokurator Smętkowski.

Wiadomo, że w mieszkaniu, gdzie znaleziono kobietę nie było żadnego narzędzia pasującego do ran zadanych w obrębie głowy kobiety.

Zeznania poszkodowanej są jedynym punktem zaczepienia dla śledczych. Stan kobiety się poprawia, ale na jej przesłuchanie muszą wyrazić zgodę lekarze. Być może czynności zostaną wykonane na początku czerwca. Wciąż jednak nie wiadomo, czy obrażenia głowy nie wpłyną na funkcjonowanie pobitej. Zgodnie z prawem może ona też odmówić zeznań obciążających jej bliskich. Mich

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*