Zostawił obiad na gazie. Sąsiedzi byli czujni

Akcja w kamienicy na Wałowej na szczeście nie zakończyła się poważnym pożarem. Duża w tym zasługa sąsiadów. Fot. Michał Wiśniewski

Szybka reakcja sąsiadów z kamienicy przy ulicy Wałowej w centrum Leszna zapobiegła poważnemu pożarowi. Jeden z lokatorów wstawił na gazówce obiad i zasnął. Wydobywający się z okna dym zaalarmował pozostałych lokatorów. Na miejsce wezwano strażaków i policję.

Straż pożarna z Leszna otrzymała zgłoszenie w niedzielę pod 16.00. Mówiło o dymie wydobywającym się z okien na pierwszym piętrze jednej z kamienic na Wałowej w centrum Leszna.

Na miejsce wysłano trzy wozy, w tym drabinę.

– Siedziałem w mieszkaniu i poczułem dym. Wyjrzałem przez okno i od sąsiada z piętra niżej z okna widać było już spore kłęby. Od razu wezwaliśmy straż – mówi nam lokator z drugiego piętra.

– Wraz z policją podjęliśmy decyzję o konieczności wyważenia drzwi. Potwierdziła się nasza obawa, że lokator był wewnątrz mieszkania. Zostawił na gazówce patelnię z obiadem – mówi Adam Stępczak, dowódca akcji strażackiej z PSP w Lesznie.

Lokator, który nie ucierpiał w żaden sposób, tłumaczył wezwanym na miejsce policjantom, że przysnął na moment. Gdyby nie reakcja sąsiadów i służb mogło dojść do poważnego pożaru, a śpiący lokator mógł się zaczadzić. Z kamienicy na czas akcji jej wietrzenia ewakuowano lokatorów. Szybko jednak mogli wrócić do swoim domów.

Michał Wiśniewski